Ile trzeba przeznaczyć czasu na przejście całego parku?

Trzeba zarezerwować minimum 4 godziny. Mamy ponad 100 przeszkód o zróżnicowanej trudności i na różnych wysokościach. 

Czy można płacić kartą?

Niestety nie. Płatność tylko gotówką.

Czy w Parku Linowym w Rudnicy jest bezpiecznie?

Bardzo bezpiecznie. Bezpieczeństwo to dla nas priorytet. Posiadamy wszelkie certyfikaty, zezwolenia i  atesty. Park Linowy w Rudnicy jest zgodny z wymaganą normą. Ponadto nasz park i sprzęt dla klientów jest przeglądany przed każdym rozpoczęciem pracy i w trakcie otwarcia. Park jest certyfikowany i zgodny z wymaganą normą. Kaski są dezynfekowane i czyszczone na bieżąco. Sprzęt jest certyfikowany i sprawdzany za każdym razem. Nasza kadra to przede wszystkim wykwalifikowani i doświadczeni instruktorzy. 

Jaki jest minimalny wiek dzieci, by mogły skorzystać z atrakcji w Parku Linowym w Rudnicy?

Atrakcje zaczynają się dla dzieci od 3. roku życia, ale niektóre maluchy są tak sprytne, że dają sobie doskonale radę w naszym miniparku, mając zaledwie dwa latka. 

Co trzeba ze sobą zabrać i jak się ubrać?

Zabieramy ze sobą przede wszystkim dobry humor. Ubieramy się wygodnie. 

Czy rękawiczki są obowiązkowe?

Lepiej mieć. Można też u nas kupić na miejscu za 3 zł.

Co jest w cenie biletu?

Wszystko, czego potrzebujecie, żeby bezpiecznie pokonać wszystkie instalacje (kask, uprząż, lonże z karabinkami i lonż z bloczkiem zjazdowym do wielu, wielu tyrolek, które napotkacie po drodze). Do tego: ubranie przez przystojnego instruktora (lub ładną instruktorkę) w dopasowany sprzęt, udzielenie instruktarzu, przeprowadzenie krótkiego sprawdzianu i opieka instruktorska podczas całego pobytu na instalacjach, zakwasy dzień po rozdajemy gratis. 

Czy przed przyjazdem trzeba dokonywać rezerwacji?

Lepiej tak (najlepiej telefonicznie: 504-222-688). Macie wtedy gwarancję, że nie czekacie aż zwolni się sprzęt, żeby wejść na instalacje. 

O jakiej porze najlepiej przyjechać.

Im wcześniej, tym lepiej. Otwieramy o godz. 10.00 i ciężko pracujemy do wieczora. 

Kim jest ten pan, który siedzi w kasie i dlaczego krzyczy?

To Kazimierz. Przez wiele lat był nauczycielem wychowania fizycznego i tak mu zostało.